Europa,  Grecja,  Podróże

Zakynthos- miejsca, które trzeba zobaczyć na wyspie

Zakynthos to grecka wyspa, trzecia co do wielkości w archipelagu Wysp Jońskich. Jest bardzo popularna wśród turystów, głównie ze względu na cudowną Zatokę Wraku. Zdjęcia z zatoką w tle są aktualnie jednymi z najbardziej popularnych na Instagramie. Ale Zakynthos ma wiele więcej do zaoferowania. Nas oczarowała totalnie i mam nadzieję, że tym wpisem zachęcę Cię do odwiedzenia tej niewielkiej, ale jakże pięknej wyspy.

Porto Vromi – takie perełki można spotkać w drodze do Zatoki Wraku

Największe atrakcje wyspy

Nasza podróż na Zakynthos była zorganizowana w ostatniej chwili, więc nie miałam zbyt dużo czasu, aby ją wcześniej poznać. Szczerze mówiąc, myślałam nawet, że jest trochę przereklamowana. Słyszałam również o pijanych nastolatkach, tłumach turystów i straganach jak nad polskim morzem. Na szczęście rzeczywistość okazała się inna i wystarczyły zaledwie dwa dni, aby pokochać ją bezgranicznie. Zapraszam Cię do poznania moich Top miejsc na Zakynthos.

Laganas- tu faktycznie były tłumy i bazary ?

Plaża Navagio i Zatoka Wraku

Grzechem byłoby nie umieścić tego miejsca na szczycie listy. Każdy kto słyszy słowo Zakynthos, ma przed oczami widok zjawiskowej plaży z wrakiem statku, otoczonej turkusowymi wodami. Faktycznie, zatoka na żywo robi ogromne wrażenie. Najpiękniejsze kolory są tuż przed południem, bo później część plaży pokrywa cień. Sam wrak z bliska nie wygląda jakoś specjalnie, chociaż nie brakowało ludzi eksplorujących go z każdej strony. Historii związanych ze statkiem jest wiele. Jedna mówi o tym, że służył jako statek dla przemytników, jednak został zatrzymany przez grecką straż przybrzeżną i zacumowany w zatoce. Inna znów o tym, że podczas sztormu osiadł na mieliźnie, po czym znaleźli go miejscowi i resztę historii dopisali sami. Jaka jest prawda, pewnie nigdy się nie dowiemy. Na pewno stał sie dla Zakynthos największą atrakcją turystyczną.

Widok na Zatokę wraku


Niestety trochę zdewastowany wrak…

Na plaży Navagio Beach spędziliśmy około 1,5 godziny. Dzień był bardzo upalny, więc przeznaczyliśmy go typowo na opalanie. Ciekawym zajęciem okazało się obserwowanie ludzi przyjmujących bardzo dziwne pozycje do zdjęć ?. Aby mieć choć kawałek plaży dla siebie, polecam wybrać się do zatoki rano. Po dwunastej turystów napływało co raz więcej, co stało się niestety uciążliwe.

Navagio Beach i tłumy ludzi

Do Navagio Beach dostaliśmy się łodzią z portu Agios Nikolaos. Łódka płynie około 20 min, a koszt za osobę dorosłą to 15 euro. W drodze powrotnej łódka zatrzymuje się przy skałach Blue Caves, gdzie chętni mogą wskoczyć do wody i posnurkować. Po odwiedzeniu zatoki koniecznie trzeba wybrać się na punkt widokowy. Zatoka z góry robi niesamowite wrażenie. Słyszałam, że w sezonie jest kolejka do zrobienia zdjęcia na krawędzi klifu. Nas na szczęście to nie spotkało, ale nie brakowało śmiałków wychylających się zdecydowanie zbyt daleko. Klif ma prawie 300 metrów wysokości i niestety doszło tam już do kilku wypadków śmiertelnych. Poniżej mapa z zaznaczonym punktem widokowym na zatokę.


Punkt widokowy na Zatokę wraku
Tak wygląda trasa do punktu widokowego

Porto Roxa i Porto Limnionas

Celowo opisuję te miejsca razem. Po pierwsze są bardzo blisko siebie, a po drugie nie można żadnego pominąć! Nie wiem dlaczego, zachodnie wybrzeże wyspy jest mniej popularne. Kiedy szukałam informacji o Zakynthos, większość dotyczyła wschodniej części. Przypadkiem trafiłam na zdjęcia Porto Limnionas i wiedziałam, że muszę tam dotrzeć. Jak się później okazało trasa z Laganas w to miejsce nie jest najłatwiejsza i zdecydowanie polecam udać się tam samochodem. Chyba, że nie straszne Ci serpentyny, górskie drogi i strome podjazdy to bierz śmiało skuter lub quada?. Nas Porto Limnionas i Porto Roxa tak oczarowało, że w ciągu tygodnia byliśmy tam dwa razy. Za pierwszym razem pojechaliśmy wypożyczonym samochodem, a za drugim razem skuterem.

Urocze wejście na Porto Roxa

Porto Roxa było miejscem, które odwiedziliśmy jako pierwsze. Wyjechaliśmy dość wcześnie rano, więc było tam zupełnie pusto. Za drugim razem byliśmy tam po południu w sobotę i parking był już pełny. W zasadzie nie ma tam plaży, wybrzeże jest kamieniste. Obijająca się o skały woda wraz z turkusowo- zielonym odcieniem wody robią naprawdę duże wrażenie. Widziałam platformę do skakania, więc pewnie jest dość głęboko. Znajduję się tam urocza restauracja, gdzie można skorzystać z bujających sie łóżek. Wiem, brzmi to dziwnie, ale tak właśnie wygląda Porto Roxa ❤️.

Bujane materace na plaży Porto Roxa

Z Porto Roxa do Porto Limnionas można dojechać w kilka minut. To cudowna zatoczka z małą plażą, otoczona stromym klifem. Na skałach kaskadowo ułożone są leżaki, co wygląda bardzo zachęcająco. Woda w morzu ma tak niesamowity kolor, że naprawdę ciężko to opisać. Jest bardziej szmaragdowy niż w Zatoce Wraku. Do Porto Limnionas przyjechaliśmy przed południem i było tam zaledwie kilka osób. Zjedliśmy w tawernie pyszny lunch i resztę dnia spędziliśmy na słodkim lenistwie w cudownym otoczeniu przyrody. Podobnie jak w Porto Roxa, w sobotę było zdecydowanie więcej osób, ale i tak nie na tyle, aby stało się to uciążliwe.

Turkusowa woda w Porto Limnionas
Leżaki w Porto Limnionas

Przylądek Keri

Keri było miejscem, które celowo zostawiliśmy sobie na popołudnie. Niestety trochę nas pochłonęło plażowanie w Porto Limnionas i wyjechaliśmy zbyt późno. Bardzo nam zależało na tym, aby zobaczyć zachód słońca z klifu, więc pędziliśmy jak szaleni. Po drodze trafiliśmy na greckie wesele, co rownież okazało się niemałą atrakcją ☺️. Udało nam się dotrzeć do Keri w ostatnim momencie i zrobić kilka zdjeć. Miejsce jest zdecydowanie godne polecenia. Proponuję, jednak wybrać się tam wcześniej i pospacerować po klifach, bo widoki robią ogromne wrażenie. Dodatkową atrakcją są górskie kozy, skubiące sobie trawkę wśród turystów. Pomiędzy klifami jest niewielka plaża Keri Beach, do której można dopłynąc łódką. Myślę, że od strony morza przylądek wygląda równie pięknie.

Przylądek Keri
Małe wysepki wystające z morza
Kozy spacerujące na przylądku Keri

Wracając warto zatrzymać się na chwilę w miasteczku. Jest to jedyne miejsce na wyspie, gdzie zachowały się domy po trzęsieniu ziemi w 1953 roku. W kilku z nich mieszczą się rodzinne tawerny, w których można poczuć prawdziwą grecką gościnność.

Urocze, kolorowe tawerny w miasteczku
Jak Grecja to są i koty 🙂

Wyspa Cameo

Kolejnym miejscem, które zdecydowanie warto odwiedzić jest Cameo Island. Wyspa mieści sie w małej miejscowości Agios Sostis, ale to zaledwie 2 kilometry od Laganas. Można tam dojść pieszo wzdłuż plaży. Dopiero pod koniec piasek się kończy i trzeba przejść do wyspy po kolana w wodzie. Wyspę z lądem łączy malowniczy, drewniany most. Niestety podczas naszego pobytu odbywała się jakaś impreza i wyspa była zamknięta do godziny 19. Cameo często jest nazywana wyspą ślubów, ze względu na liczne uroczystości. Jest to faktycznie bardzo klimatyczne miejsce. Aby wejść w głąb wyspy należy zapłacić 5€ i w cenie otrzymuje się sok lub piwo w barze.

Most na wyspę Cameo

Banana Beach

Zwiedzając południowo- wschodnią część wyspy nie można pominąć Banana Beach. Jest to największa plaża półwyspu Vasilikos i zdecydowanie najładniejsza w tej części wyspy. Przy plaży znajduje się jedynie jedna restauracja, gdzie można coś zjeść. Nie ma w pobliżu żadnych hoteli co jest ogromnym plusem. Dojście do plaży jest ozdobione kolorowymi kwiatami, co wygląda bardzo romantycznie. Podejrzewam, że prezentuje się to jeszcze lepiej wiosną, kiedy wszystkie kwiaty kwitną, a drzewka są soczyście zielone.

Gerakas Beach

Na samym końcu półwyspu Vasilikos znajduje się plaża Gerakas. Pojechalismy tam ze względu na żółwie, gdyż jest to bardzo popularne miejsce wylęgowe. Z tego powodu część plaży jest ogrodzona, a na miejscu stacjonują wolontariusze. Działa tam rownież punkt informacji o żółwiach morskich Caretta Caretta. Spacerując po plaży, co jakiś czas stoją drewniane domki chroniące żółwie jaja. Plaża Gerakas jest mniej popularna i trudniej dostępna niż Laganas i Kalamaki, dzięki czemu żółwie maja tam więcej spokoju. Polecam zajrzeć na plaże, ale na dłuższe plażowanie zdecydowanie można znaleźć lepsze miejsce.

Jakiś filtr się wkradł i zdjęcie niestety wyszło ciemne

Xigia i Little Xigia

Są to urocze małe plaże położone w północno wschodniej części wyspy. Obie cieszą się dużą popularnością z powodu wód siarkowych. Oczywiście nie mogłam sobie odmówić kąpieli w tym naturalnym spa ☺️. Zapach nie jest zbyt przyjemny, ale za to skóra po wyjściu z wody idealnie gładka. Wbrew nazwom to właśnie Xigia jest zdecydowanie mniejszą plażą od Little Xigia. Dodatkowo jest schowana pomiędzy skałami co powoduje, że znaczną jej część pokrywa cień. Na obu plażach jest żwirek zamiast piasku, ale ze względu na siarkę i ładne położenie, zdecydowanie warto je odwiedzić. W okolicy Little Xigia widzieliśmy jeszcze jedną uroczą plaże, ale niestety nie udało nam się jej odwiedzić. Jeśli będziesz mieć więcej czasu, to polecam tam zajrzeć bo wyglądała bardzo zachęcająco ☺️.

Xigia- widok z góry robił zdecydowanie lepsze wrażenie

Miasto Zakynthos

Sama stolica wyspy nie należy do TOP miejsc do odwiedzenia, ale myślę, że jeśli będziesz w pobliżu to warto zatrzymać się choć na krótki spacer. Jak każde greckie miasteczko, rownież Zakynthos wieczorem wygląda uroczo. Port jest ładnie oświetlony, a w centrum miasta restauracje zapełniają się turystami. Warto się przespacerować po starówce, poobserwować mieszkańców lub zjeść jakiś lokalny przysmak w jednej z tawern.

W mieście jest wiele ciekawych kościołów. Na pewno warto odwiedzić kościół św. Feneromeni z XV w. który został poważnie uszkodzony podczas trzęsienia ziemi. Aktualnie kościół został odrestaurowany według oryginalnego wzoru. Kiedyś był uznawany za jedną z najpiękniejszych greckich świątyń. Poza tym miejscem warto zajrzeć do jedynego na wyspie, rzymskokatolickiego kościoła św. Marka i pięknej świątyni św. Dionizosa w której złożone są jego relikwie.

Ostatnim miejscem, które polecam odwiedzić w Zante to punkt widokowy. Aby tam dojechać, najlepiej pytać miejscowych lub kierować sie na zamek. Po wyjeździe na górę było kilka strzałek z nazwą „view point” więc łatwo tam trafić. Nam niestety pogoda w tym dniu nie dopisała i widok zasłoniły chmury. Podczas słonecznych dni widać cała panoramę miasta i sąsiednia Kefalonie.

Panorama na miasteczko Zakynthos

Kiedy odwiedzić Zakynthos?

Myślę, że najlepszym okresem aby odwiedzić wyspę jest czas od maja do października. W maju cała wyspa rozkwita, jest pełna kolorów i zapachów. Zdecydowanie będzie to najlepszy czas dla osób, które nie przepadają za upałami i tłumem turystów. Morze będzie jeszcze chłodne, ale to zupełnie nie przeszkadza w eksplorowaniu wyspy.

Czerwiec to początek lata, co wyraźnie daje się odczuć w powietrzu. Z dnia na dzień robi się co raz cieplej, a zieleń wyspy przepięknie kontrastuje z turkusowym wodami morza Jońskiego. Jest to również początek okresu lęgowego żółwi Caretta Caretta. W czerwcu i lipcu samice żółwi docierają do plaż zatoki Laganas i składają jaja.

Lipiec i sierpień to typowo wakacyjne miesiące. Turystów jest już bardzo dużo, co może być uciążliwe zwłaszcza w najbardziej popularnych miejscach. Po połowie sierpnia, zwłaszcza w Laganas, pojawia się sporo młodych ludzi nastawionych raczej na imprezowanie, niż podziwianie widoków. Warto to wziąć pod uwagę wybierając miejsce pobytu. To często okres pożarów i bardzo wysokich temperatur.

Ślady po sierpniowych pożarach

Koniec sierpnia i wrzesień to nadal wysokie temperatury i nagrzane od słońca morze. Turystów jest co raz mniej i widać, że sezon powoli dobiega końca. Na całej wyspie dojrzewają soczyste owoce i unosi się cudowny zapach ziół. Warto w tym czasie odwiedzić liczne winnice. To również idealny okres, aby obserwować narodziny małych żółwi. Od początku sierpnia do połowy września kilkucentymetrowe żółwiki wyruszają dzielnie w stronę morza. Według mnie to najlepsza pora na odwiedzenie Zakynthos.


Kilka informacji praktycznych:

Jak się dostać na Zakynthos

Aktualnie na wyspę latają jedynie czarterowe samoloty, ale patrząc na rozwój lini lotniczych w Polsce, może wkrótce pojawi się jakieś regularne połączenie na Zakynthos. Linie czarterowe sprzedają również same bilety. Jeśli nie chcesz kupować zorganizowanych wakacji, warto zajrzeć na stronę Tui, Itaka, Rainbow Tours. Na pewno te biura podróży czarterują samoloty na Zakynthos. Czasami pojawiają się ekstra oferty last minute.

Gdzie spać na wyspie

Nasze wakacje były zorganizowane przez biuro podróży Rainbow Tours i cały pobyt mieszkaliśmy w hotelu White Olive Premium w Laganas. Co do hotelu, oprócz średniej jakości jedzenia, nie mam uwag, ale jesli miałabym teraz wybierać lokalizację, na pewno nie byłoby to Laganas. Jest to najbardziej rozrywkowe miasteczko na wyspie i zdecydowanie najbardziej komercyjne. Dużo ciekawszą okolicą wydawała się wioska Kalamaki. Jest tam bardzo ładna szeroka plaża, kilka tawern i dobry punkt wypadowy do zwiedzania wyspy.

Hotel White Olive Premium

Czym się poruszać po wyspie

Najlepszym rozwiązaniem jest wynajęcie samochodu. Wyspa wydaje się nie duża, ale żeby zobaczyć większość miejsc trzeba pokonać spore odległości. My wynajęliśmy samochód w zupełnie przypadkowej wypożyczalni Eurozante. Zdecydował fakt, że była blisko hotelu i właściciele byli naprawdę bardzo sympatyczni. Zaczęliśmy od samochodu na dwa dni, pózniej skuter a skończyło na wspólnym piciu wina do późnych godzin nocnych. Ceny w większości miejsc były podobne i za najmniejszy samochód trzeba było zapłacić około 30 €.

Skuterem w poszukiwaniu żółwi

Jeśli nie chcesz wypożyczać samochodu tylko zobaczyć wyspę korzystając z lokalnych biur podróży, myślę że warto polecić Zante Magic Tours. Jest to firma z polskimi przewodnikami, więc na pewno dowiesz się sporo ciekawych rzeczy. Z tego co sprawdzałam na ich stronie internetowej, plany zwiedzania wyspy są bardzo ciekawe i ceny wydają się dość rozsądne. Spotkaliśmy zresztą ich grupy w najbardziej popularnych miejscach.

Z biurem podróży czy na własną rękę

Nasze wakacje były wykupione w biurze podróży Rainbow Tours i mieliśmy zapewnione 3 posiłki dziennie. Jeśli bym miała drugi raz lecieć na Zakynthos, zdecydowanie zrobiłabym to na własną rękę. Dlaczego? Zaraz postaram Cię do tego przekonać.

Jeśli tu jesteś to prawdopodobnie poszukujesz informacji na temat wyspy i Twoim celem nie jest leżenie 7 dni przy hotelowym basenie ?. Aby zobaczyć najważniejsze punkty na Zakynthos trzeba na to poświęcić kilka dni. Kupowanie więc formuły All inclusive w biurze podróży mija się zupełnie z celem. Według mnie zupełnie wystarczy wykupić sobie śniadania, bo z nimi może być problem, zwłaszcza w mało turystycznych miejscach. Oczywiście dla chcącego nic trudnego i zawsze można coś na śniadanie kupić w lokalnym sklepie.

Resztę posiłków polecam jeść w różnych miejscach na wyspie. W ten sposób poznasz kuchnię i kulturę lokalnych mieszkańców, a nie będziesz musiał pędzić na kolację w hotelu ?. Sami z wielu posiłków nie skorzystaliśmy, bo po prostu chcieliśmy spędzić czas w bardziej interesujących miejscach. Wbrew pozorom taka forma może sie okazać dużo tańsza, a przede wszystkim daje dużą swobodę. A chyba też o to chodzi podczas wakacji ☺️

Polecam Republic Beach Club w Laganas. Pyszne jedzonko i drinki ☺️
A po południu idealne miejsce na drzemkę…


2 komentarze

  • Mariusz Kobak

    Po przeczytaniu tego wpisu aż chce się lecieć i zobaczyć tę wyspę 🙂 już nie mogę się doczekać kolejnego wpisu. Fajnie by było zobaczyć jeszcze więcej zdjęć albo może jakieś filmy 360 stopni, żeby poczuć jeszcze bardziej klimat miejsca ?

    • Natalia

      Polecam Zakynthos z całego serca! Zapraszam również do śledzenia wpisów z Azji 🙂 będą dodawane na bierząco. A zdjęcia 360st jak najbardziej, muszę o tym pomyśleć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *