Azja,  Podróże,  Sri Lanka

Sri Lanka- dlaczego warto wybrać się na Cejlon

Jeszcze do nie dawna Sri Lanka była krajem pogrążonym w wojnie i haosie. W 2009 roku Tamilskie Tygrysy ogłosiły złożenie broni i wyspa wreszcie zaczęła sie odbudowywać, po trwającej ponad ćwierć wieku wojnie. Pomimo napływu co raz większej liczby turystów, kraj zachował swój cudowny klimat. Sri Lanka nie jest duża, ale ma do zaoferowania naprawdę wiele. Przygotowując sie do podróży sama nie zdawałam sobie sprawy z ilości atrakcji. Można tu spędzić miesiąc lub dwa, a i tak jestem pewna, że każdy dzień będzie pełen wrażeń i niesamowitych doznań.

Ludzie, kultura, jedzenie

„Jeśli zrezygnujesz z jedzenia, zignorujesz zwyczaje, będziesz bać sie religii i unikał ludzi, lepiej będzie dla Ciebie, jeśli zostaniesz w domu.”

James Michener

Nie można rozpocząć opisu Sri Lanki, nie wspominając o najważniejszej kwestii czyli ludziach. To ludzie tworzą ten kraj i kulturę. W żadnym innym miejscu nie spotkaliśmy się z tak ogromną życzliwością i serdecznością jak tutaj. Ci ludzie mają uśmiech namalowany na twarzy. Gościli nas w swoich domach, jakbyśmy byli członkami ich rodziny. W każdej sytuacji kiedy potrzebowaliśmy pomocy, znalazła się osoba, która sama zapytała czy może nam jakoś pomóc i za każdym razem było to bezinteresowne.

Najlepszym sposobem na odkrycie Sri Lanki jest poznanie ich mieszkańców. Większość rodzin prowadzi w domach małe guest housy i restauracje. Za naprawdę niewiele, bo około 40 zł możecie poznać ich dom, rodzinę i dowiedzieć sie czegoś więcej na temat tego kraju. Większość naszych noclegów zawierała śniadanie, a zapewniam, że kuchnia lankijska jest przepyszna.

Nasze pierwsze śniadanie w Negombo
Tradycyjne Rice and curry na kolacje

Wielokrotnie korzystaliśmy z kolacji przygotowanych przez właścicieli domu. Zazwyczaj cena za kilkudaniowy posiłek dla jednej osoby nie była wyższa niż 12 zł, czyli około 600 LKR. Najlepszy posiłek został dla nas przygotowany w Priyanna Guest w Polonnaruwa. Dostaliśmy przepyszne Rice and curry, ogromny talerz Kottu, Hoppersy, a także pełno owoców i sok z arbuza. Cały stół był zastawiony jedzeniem, ale wszystko było tak pyszne, że nie mogliśmy się od niego oderwać. Poza wyżej wymienionymi do przysmaków lankijskiej kuchni należą rownież placki Rotti. Szczególnie smaczne są kokosowe Rotti z bananem. Ogromnym atutem lokalnej kuchni jest używanie dużej ilości warzyw i kokosa niemalże do wszystkiego. W przeciwieństwie do innych krajów azjatyckich, na Sri Lance jada się mało mięsa, a dużo ryb i owoców morza, dzięki czemu kuchnia jest bardzo zdrowa.

Rożne odmiany warzyw, które u nas nie występują
Przysmakiem lokalnej kuchni są suszone ryby
Targ odbywający się w niedziele w Tangalle

Większość mieszkańców Sri Lanki to wywodzący się z Indii Syngalezi, a religią dominującą na wyspie jest Buddyzm. Nie brakuje tam również wyznawców hinduizmu, islamu i chrześcijaństwa. Szczególnie duża liczba chrześcijan mieszka po zachodniej części wyspy. Zwłaszcza w Negombo można spotkać wiele kościołów katolickich i przydrożnych kapliczek. Bardzo ważnym miejscem dla wyznawców wszystkich religii jest położona na wysokości 2234 m n.p.m święta góra, czyli Adams Peak. Każdego dnia prowadzą do niej rzesze pielgrzymów, niezależnie od wyznawanej wiary.


Transport na Sri Lance

Wybierając się na Cejlon, nie musisz martwić się o transport, ponieważ cała wyspa jest bardzo dobrze skomunikowana. Nawet jeśli nie będziesz wiedział gdzie lub czym pojechać, zaraz znajdzie się ktoś, kto wskaże Ci właściwy środek transportu. Główne lotnisko Bandaranaike International Airport zlokalizowane jest w Negombo, około 33 km od stolicy wyspy. Ponieważ nasz samolot wylądował wcześnie rano, postanowiliśmy znaleźć hotel w pobliżu plaży i tam spędzić dzień. Niestety plaże w Negombo okazały się bardzo brudne. Oprócz śmieci, leżało tam pełno zdechłych ryb i resztek zwierząt. Naprawdę nie był to przyjemny widok. Dodatkowo zniechęcał nas obraz płatających się bezpańskich psów, z których większość była poważnie chora. Negombo nie ma do zaoferowania nic ciekawego, więc raczej nie warto poświęcać czasu na zwiedzanie miasta.

Na plaży w Negombo widoków było bardzo dużo
Tuk tuki w Haputale

Na Sri Lance jest bardzo dobrze rozwinięta sieć autobusów. Z głównego przystanku Kolombo Fort dojedziesz w każde miejsce na wyspie. Większość mieszkańców porusza się zwykłymi autobusami, ale na dłuższych trasach można tez spotkać ekspresowe autobusy z klimatyzacją. Bilety są bardzo tanie i nawet kilkugodzinna podróż nie kosztuje więcej niż 10 zł. Będąc na Sri Lance warto przejechać się choć raz pociągiem. Trasa Kandy- Ella uznawana jest za jedną z najpiękniejszych tras kolejowych na świecie. Niestety podróż na tym odcinku jest bardzo długa, a pociąg często jest zatłoczony. Podobno równie piękna, ale krótsza jest trasa między stacjami Ella i Haputale. Jeśli postanowisz spędzić czas na jednej z południowych plaż, warto wrócić do Kolombo pociągiem. Trasa jest bardzo przyjemna, a zza okna możesz obserwować wszystkie nadmorskie miejscowości.

Pociąg do Kolombo

Jeśli chcesz poczuć więcej wolności i sam decydować o tym, gdzie pojedziesz i jak długo w danym miejscu zostaniesz wynajmij motor. Wiele osób odradzało nam taki środek transportu, ale już po przejechaniu kilku kilometrów wiedzieliśmy, że to była dobra decyzja. Wynajęcie motoru jest świetnym rozwiązaniem dla osób, które mają już jakieś doświadczenie w prowadzeniu jednośladu i jeździe po lewej stronie. Biorąc pod uwagę koszty, myślę, że wynajęcie przez nas motoru wyszło nie wiele drożej, niż poruszanie się komunikacja publiczną. Pomimo tego, że bilety są bardzo tanie, często będziesz zmuszony dojechać do konkretnych miejsc tuk tukiem czy taksówką, więc podsumowując myślę, że te koszta bedą zbliżone. Nam udało się wynająć crossa za 16$ za dzień, ale początkowo ciężko było znaleźć taniej niż za 20$. Widoki i wrażenia na motorze były bezcenne. Jestem przekonana, że bez jednośladu nie wjechalibyśmy w sam środek plantacji herbaty i nie zobaczylibyśmy tylu cudownych miejsc.

Plantacje herbaty w Ella
Kąpiel lokalnych mieszkańców w rzece
Pędzący czerwony autobus

Przeglądając forum o Sri Lance zauważyłam, że wiele osób korzysta również z wynajęcia lokalnego kierowcy. Jest to na pewno dobre rozwiązanie dla rodzin z dziećmi, lub większej grupy osób. Myślę, że dwójka młodych ludzi spokojnie jest w stanie sobie sama zorganizować cały wyjazd, ponieważ Sri Lanka jest bardzo łatwym krajem do podróżowania. Być może będzie to czasami mniej wygodne, ale na pewno stanie się niezapomniana przygodą.

Największe atrakcje wyspy

Pierwszą najważniejszą kwestią jest to ile masz czasu. Po kilkunastu dniach spędzonych na Sri Lance, jestem pewna, że minimum jakie trzeba poświecić na wyspę to 10 dni. Lot z Polski trwa prawie 10 godzin, więc wyjazd na tygodniowy urlop raczej nie ma sensu. Będąc na Sri Lance koniecznie trzeba się zagłębić w głąb wyspy. Nie sposób również pominąć cudownych plaż, więc wydaje mi się, że 10-14 dni to minimalny czas do spędzenia urlopu w tym miejscu.

Kulturowy trójkąt Sri Lanki

Jadąc od Negombo lub Kolombo, pierwszy punktem z kulturowego trójkąta Sri Lanki, będzie Dambulla. Jest to miejscowość słynąca głównie z potężnej świątyni wykutej w skale. Aby tam dotrzeć, najpierw trzeba pokonać około 15 minutową wspinaczkę po stromych schodach, jednak widoki z góry rekompensują wysiłek. Jest również druga trasa mniej stroma, ale podejrzewam, że zajmuje dużo więcej czasu. Po wyjściu na Złotą skałę, czeka Cię widok cudownych buddyjskich świątyń Rangiri. Jaskinie pochodzą z 1 w.p.n.e. i początkowo były kryjówką króla Walagabahau przed Tamilami. Po 14 latach ukrywania się, król zbudował w tym miejscu piękne świątynie. Obecnie znajduje się tam 5 skalnych grot, w których łącznie jest aż 150 figur Buddy. Atmosfera jest w tym miejscu naprawdę mistyczna. Pielgrzymi przynoszą świeże kwiaty i wszędzie unosi się zapach kadzideł.

Widok z świątyni w Dambulla

Polonnaruwa i Anuradhapura to dwie starożytne stolice Sri Lanki. Polonnaruwa jest młodsza i lepiej zachowana, dlatego właśnie tam postanowiliśmy się udać. Jeśli masz więcej czasu, śmiało możesz odwiedzić obie. Anuradhapura jest daleko od pozostałych punktów, więc świadomie z tego miejsca zrezygnowaliśmy. Aby odwiedzić oba miasta trzeba przeznaczyć na każde z nich cały dzień, a bilety nie są niestety tanie bo kosztują po 25$. Polonnaruwa to druga po Anuradhapurze stolica Syngalezów. W 1982r. została wpisana na listę światowych zabytków UNESCO.

Do Polonnaruwa wybraliśmy się wcześnie rano. Cały kompleks ruin jest bardzo duży, więc zdecydowaliśmy się skorzystać z rowerów. Można je wypożyczyć przed głównym wejściem, albo tak jak my skorzystać z dostępnych w guesthousie. Po całym dniu spędzonym w potwornym upale, stwierdziliśmy jednak, że przejażdżka motorem byłaby lepszym rozwiązaniem. Kompleks ruin robi ogromne wrażenie i na pewno warto tam się udać, ale koniecznie trzeba zabrać nakrycie głowy i krem z wysokim filtrem. W tej części Sri Lanki słońce praży wyjątkowo mocno.

Kandy to ostatnie miejsce zamykające kulturowy trójkąt Sri Lanki. Nam niestety nie udało się odwiedzić tego miasta, przez awarie motoru, ale oczywiście był w naszych planach. Na pewno miejscem wartym odwiedzenia w Kandy jest Świątynia Zęba Buddy, gdzie przechowywana jest jego relikwia.

Sigiriya i Pidurangala

Sigiriya to ogromna wulkaniczna skała na której w V w.n.e wznosił się pałac króla Kasjapy. Całe to miejsce łączy wiele legend, a jedna z nich dotyczy ogromnego lwa, który pilnował wejścia do pałaców. Od tamtej pory nazywana jest Lwią Skałą, a otaczają ją liczne baseny i kompleks ogrodów. Podobno w basenach pływają krokodyle, które miały za zadanie pożerać nieproszonych gości. Cała okolica robi niesamowite wrażenie. Ze względu na ogromne tłumy nie wybraliśmy się na szczyt, ale postanowiliśmy ją obejrzeć z góry na przeciwko. Pidurangala to druga wysoka skała, z której roztacza się piękny widok na Lion’s Rock. Szczególnie polecam wybrać się tam po godzinie 16, aby obejrzeć zachód słońca. Niestety wyjście na górę nie należy do najłatwiejszych, więc warto tak zaplanować czas aby nie schodzić po ciemku.


Ostrzeżenie przed krokodylami. Podobno rano grzeją się w słońcu zanim przyjdą turyści 😉

Ella i Lipton Seat

Sri Lanka to kraina herbaty, a jednym z najpiękniejszych miejsc słynących z jej uprawy jest Ella. Będąc na wyspie, koniecznie musisz odwiedzić to miejsce. Ella posiada wiele ciekawych atrakcji, takich jak słynny most Nine Arch Bridge, czy wodospad Ravana. Warto wynająć na miejscu skuter i pojeździć po okolicy. Nie daleko od Ella kryje się urokliwa miejscowość Haputale, w której znajdują się plantacje Herbaty Lipton Seat. Na temat tych okolic powstał osobny wpis, więc zapraszam do lektury ? http://www.planfortheworld.pl/ella-i-okolice-czyli-najbardziej-zielona-czesc-sri-lanki/

Słynny most Nine Arch
Ważenie herbaty na Lipton Seat
Miasteczko Haputale i fabryka herbaty Lipton

Kolonialne miasto Galle

Galle to miasteczko położone w południowo zachodniej części wyspy. Posiada bogatą historię i bardzo duże wpływy kolonialne. Początkowo było pod panowaniem Portugalczyków, pózniej Holendrów a ostatecznie Anglików. W Galle można poczuć bardziej europejski klimat. Jest tam wiele miejsc, które warto odwiedzić m.in najstarszy na wyspie kościół protestancki czy Narodowe Muzeum Morskie. Zdecydowanie najbardziej charakterystycznym punktem miasta jest Fort, w 1986 roku wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Fort w Galle jest największym z zachowanych miast fortowych, wzniesionych przez Europejczyków w Azji. Polecam spędzić tam przynajmniej kilka godzin, aby poczuć klimat tego miejsca.

Najpiękniejsze plaże Sri Lanki

Wyspa oprócz bogatej części kulturowej i plantacji herbat, posiada również cudowne plaże. Będąc na Sri Lance, koniecznie trzeba odwiedzić kilka z nich. Podczas naszego pobytu zjeździliśmy prawie całe wybrzeże i zdecydowanie najpiękniejsze plaże były w okolicach miejscowości Tangalle i Mirissa. Zapraszam do osobnego wpisu na blogu, gdzie szczegółowo opisuje najpiekniejsze plaże wyspy.

http://www.planfortheworld.pl/najpiekniejsze-plaze-sri-lanki/

Myślę, że najlepszą opcją na zwiedzanie Sri Lanki jest najpierw zobaczyć wszystkie atrakcje pośrodku wyspy, aby pózniej oddać się lenistwu na przepięknych plażach Cejlonu. Podczas naszej podróży świadomie zrezygnowalismy ze zwiedzania Parków Narodowych, gdzie można obserwować słonie i inne dzikie zwierzęta. W wielu miejscach widzieliśmy słonia przykutego do drzewa łańcuchami, jako „żywą reklamę” parku. Słyszeliśmy również wiele niepochlebnych opinii od osób, które brały udział w safari, więc nie będę polecać tej atrakcji i pozostawiam ten wybór Tobie.

Słoń przywiązany łańcuchami do drzewa

Pisząc ten tekst jestem już w Tajlandii, ale uwierz mi, że Cejlon urzekł mnie o wiele bardziej. Już tęsknie za lankijską kuchnią, pustymi plażami i przesympatycznym ludźmi. Jest to rownież bardzo atrakcyjne i bezpieczne miejsce na wakacje z dziećmi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *