Azja,  Podróże,  Tajlandia

Songkran, czyli tajski Nowy Rok

Pamiętam jak w 2018 roku, przed pierwszą podróżą do Tajlandii, trafiłam na jakimś forum na takie słowa „Omijajcie Tajlandię w czasie Songran… dużo ludzi… drogie hotele… wszystko zamknięte… itd”. Dokładnie rok pózniej odwiedziłam ten kraj ponownie i tak się cieszę, że trafiłam właśnie na Songkran, czyli tajski Nowy Rok. To było jedno z najfajniejszych doświadczeń z tego kraju i właśnie dlatego bardzo Ci polecam odwiedzić Tajlandię podczas Nowego Roku. Będziesz zmoczony po gumki w majtkach, ale szczęśliwy! I jestem pewna, że podobnie jak ja, nigdy nie zapomnisz tego święta! 🙂

W zabawie biorą udział zarówno lokalni jak i turyści
Gotowi na walkę
„Chwila! Jeszcze nie jestem gotowa”😄


Songkran, co to jest?

Słowo Songkran, pochodzi z sanskrytu i oznacza przejście. Dokładnie jest to ruch słońca ze znaku Barana do znaku Byka. Patrząc na kalendarz słoneczny, to tak naprawdę Songkran odbywa się co miesiąc, ale ten w kwietniu jest wyjątkowy ponieważ termin nakłada się z Tajskim Nowym Rokiem. Co ciekawe w Tajlandii używa się dwóch kalendarzy: Gregoriańskiego i Buddyjskiego. Ten pierwszy jest używany głównie na poczet turystyki i widnieje w różnych dokumentach międzynarodowych, na przykład w paszportach. Natomiast kalendarz Buddyjski, jest używany przez mieszkańców kraju na co dzień, a jego data jest ściśle związana z dniem śmierci Buddy, czyli 544 r.p.n.e. Aby obliczyć jaki przypada rok według kalendarza Buddyjskiego, należy dodać do aktualnej daty liczbę 544. W związku z tym w 2020 roku, Tajowie świętują 2564 rok 😉. Jednak, aby dopasować się do reszty świata, oficjalnie tak jak wszędzie, każdy rok rozpoczyna się 1 stycznia, ale prawdziwe obchody Nowego Roku przypadają na kwiecień.

Święto Songkran trwa w Tajlandii 3 dni i jest obchodzone w okresie 13-15 kwietnia. Według tradycji pierwszy dzień nazywa się Van Sangan Log i w tym czasie ludzie żegnają stary rok. Najczęściej polega to na tym, że sprzątają w domach, wyrzucają i palą stare rzeczy, aby w nowy rok wejść oczyszczeni i ze świeżą energią. Na ulicach można spotkać mnichów niosących posągi Buddów, odbywają się pokazy kwiatów i konkursy piękności. Drugi dzień to Van Da. Tego dnia Tajowie ubierają się w nowe rzeczy i udają do świątyń. Następnie w domach obmywają wszystkie posągi buddy świętą wodą. Po takich obrzędach wreszcie można wyjść na ulicę i rozpocząć wspólną zabawę. Ostatniego dnia, czyli Thais mieszkańcy Tajlandii integrują się ze swoimi rodzinami. To czas dla bliskich i wspólny posiłek.

Aktualnie sposób spędzania Nowego Roku trochę uległ zmianie. Owszem większość Tajów nadal widuje się z rodziną, odwiedza starszych i świątynie, aby obmyć posąg Buddy, ale nie trzymają się tak bardzo tradycji jak kiedyś. Songkran w dzisiejszych czasach to przede wszystkich oblewanie się nawzajem wodą, smarowanie twarzy białą pastą i świetna zabawa! Za tymi wszystkimi symbolami kryje się jedno, czyli oczyszczenie ciała i duszy ze złej energii. Warto również dodać, że oprócz Tajlandii, Songkran świętuje się również w Birmie, Laosie i Kambodży. Nie jest to jednak na tak ogromną skalę jak u Tajów🙂.

Błogosławieństwo od mnichów
Procesja najpiękniejszych Tajek przez miasto
Małe miss wyspy

Songkran na Koh Phangan

Nasze świętowanie Nowego Roku przypadło na wyspę Koh Phangan. Już od początku kwietnia w sklepach zaczęły pojawiać się pistolety na wodę i inne niezbędne rzeczy. Oczywiście również zakupiliśmy własny pistolet i to odpowiednio duży, aby mieć jakiekolwiek szanse w tej walce. Już koło południa wybraliśmy się w stronę portu, aby zobaczyć jak Tajowie świętują Nowy Rok. Z północy wyspy mieliśmy do przejechania około 10 minut na skuterze i w tym czasie przyjęliśmy na siebie hektolitry wody! Przy każdym domu stała ogromna beczka z wodą i cała rodzina uzbrojona w węże, wiadra, pistolety… Zatrzymywali wszystkich, bez wyjątku!

Czasami udało nam się nawet kogoś oblać, ale najgorsze starcie było z przejeżdżającymi pick-upami pełnymi Tajów wyposażonych w beczki z wodą i lodem. A uwierz mi wiaderko wody z lodem nawet przy 30 stopniach nie jest przyjemne 😄. To 10 minut trwało jak wieczność i czasami rozgrywała się prawdziwa walka, ale chyba nigdy się tak dobrze nie bawiłam jak wtedy! Tajowie mają do siebie ogromny dystans, potrafią się z wszystkiego śmiać, więc ta atmosfera udzielała się naprawdę każdemu. Byli przy tym też bardzo pomocni, bo po tym jak zlali Cię do suchej nitki, udostępniali wodę, abyś mógł napełnić swój pistolet🙂.

Pistolet czeka w pogotowiu…
Okulary do nurkowania to całkiem dobry pomysł!
Bikini to najlepszy strój podczas Songkran 😉
Cała rodzina walczy
2 na 1


Około południa przez centrum miasta przechodziła procesja z mnichami, dziewczynkami które brały udział w konkursie piękności i posągami Buddy pięknie ozdobionymi kwiatami. Oczywiście w tym czasie wszyscy stali i obserwowali całe wydarzenie, ale jak tylko procesja przeszła zaczęło się istne szaleństwo! Największa impreza odbywała się przy Pantip, czyli w miejscu, gdzie na co dzień znajduje się nocny market. Była tam rozstawiona wielka scena, grał Dj, część osób pochłonięta była tańcem, ale przede wszystkim wszyscy polewali się wodą! Na środku stał ogromny zbiornik na wodę, oczywiście na bierząco uzupełniany 😄. W środku był wielki wąż, którym na zmianę oblewali się turyści lokalni, dzieci, dorośli i tak naprawdę wszyscy!

Nie wiem ile w tym czasie osób było na ulicach wyspy, ale na pewno całe setki, jak nie tysiące. Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że KAŻDY bawił się świetnie. Nikt się nie bulwersował, nie obrażał, nie było tam żadnych nieprzyjemnych sytuacji. Sama nie wiem ile to wszystko trwało godzin, ale pamietam jak wracaliśmy już tylko w strojach kąpielowych, z góry na dół wysmarowani białą pastą, zmęczeni ale przede wszystkim szczęśliwi🙂. Ten dzień był dla nas niesamowitym doświadczeniem. Nie tylko dlatego, że mogliśmy bliżej poznać tajską kulturę i tradycję, ale też z powodu przekroczenia własnych barier i nabrania ogromnego dystansu! 😄

Impreza przy Pantip night Market
Ci goście jak widać w swoim świecie🙂
Kto ma lepszy strój?
Dla dzieci to najlepszy na świecie śmigus dyngus 😉
A wiek jak widać nie ma granic 🙂

Jak się przygotować?

Podsumowując, jeśli planujesz wyjazd do Tajlandii w kwietniu, weź pod uwagę święto Songkran. Nie ważne czy będziesz w Bangkoku, czy na wyspach, jestem przekonana, że będziesz bawił się podobnie jak my. Pamiętaj tylko o kilku ważnych sprawach:

  • zabezpiecz telefon i pieniądze wodoodpornym pokrowcem
  • zaopatrz się w porządny pistolet na wodę
  • ubierz byle jakie ciuchy bo i tak wszystko będzie w białym talku i totalnie przemoczone
  • przyjmij z godnością wszystkie wiadra z lodem
  • tańcz do upadłego
  • baw się świetnie i zapomnij o wszystkim!
Jak ta mała 🙂
Najważniejsze to dobra zabawa!


Szczęśliwego Nowego Roku!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *