Azja,  Indonezja,  Podróże

Nusa Penida- magiczna wyspa w pobliżu Bali

O tym, że Bali jest magiczną wyspą wiedzą wszyscy. Nie tylko za sprawą klimatu i niesamowitej atmosfery jaka tam panuje, ale ich religii. Balijczycy wyznają hinduizm balijski, który jest mieszanką klasycznego hinduizmu, buddyzmu oraz animistycznych kultów lokalnych. Mieszkańcy Nusa Penida również wyznają hinduizm balijski. Przeczytałam kiedyś, że na tych wyspach życie toczy się od świąt do świąt i faktycznie podczas naszego pobytu było to bardzo widoczne.

Mieszkanka wyspy w drodze do świątyni

Na Nusa Penida zaintrygowały nas starsze panie zakrywające oczy na widok turystów z Europy. Zapytałam właścicielki domu w którym mieszkaliśmy, dlaczego tak na nas reagują. Odpowiedziała mi, że wyspa jest przepełniona magią i nie koniecznie ta dobrą… Starsze osoby często wierzą w czarną magię i prawdopodobnie odwracały głowę, ponieważ bały się naszej złej energii 🙂 Do dziś na wyspie stoi świątynia poświęcona złemu demonowi Jero Gede Macaling. Jednak oprócz magii, Nusa Penida to przede wszystkim cudowne klify, niedostępne plaże, wzburzone wody oceanu i widoki których nie zapomnisz do końca życia!

Wyspa ma również wiele tradycji np. Walki kogutów

Co zobaczyć na wyspie

Wybierając się na Nusa Penida warto przemyśleć kwestie transportu, ponieważ drogi są naprawdę w fatalnym stanie. My zdecydowaliśmy się zwiedzać wyspę na skuterze, który zabraliśmy z Bali. Jednak decydując się drugi raz wynajęłabym duży motor typu cross. Drogi są dziurawe, często całkowicie brakuje asfaltu, więc jazda na skuterze była wyjątkowo niewygodna i niestety niebezpieczna. Jeśli nie czujesz się pewnie, proponuję Ci wynająć samochód z kierowcą. Na wyspie jest wiele osób oferujących takie usługi, a być może uda Ci się zorganizować transport z Bali w pakiecie z kierowcą. Dzięki temu oszczędzisz sobie stresu, a być może rownież dodatkowych kosztów i obitych kolan 😉

Poniżej zestawienie najpiękniejszych miejsc na wyspie, które koniecznie trzeba zobaczyć!

Tak wyglądają drogi na wyspie, a czasami nawet gorzej…

Angel’s Billabong

Miejsce o tak ciekawej nazwie to nic innego jak przepięknie położony, naturalny basen pośrodku skał. Dojazd tam zajął nam prawie godzinę, a było to zaledwie dwadzieścia kilka kilometrów… Jednak po dotarciu na miejsce szybko zapomnieliśmy o wszelkich niedogodnościach. Widoki były tak niesamowite, że zdecydowaliśmy się spędzić tam noc. Po południu w basenie pływało kilka osób, a ocean był bardzo spokojny. Jednak na drugi dzień, kiedy wybraliśmy się tam wczesnym rankiem pojawiły się ogromne fale. Ja zdążyłam jeszcze zejść na dół i nawet zrobić kilka zdjeć, ale niestety dziewczyna po mnie nie miała już tyle szczęścia. Po tym jak weszła do wody ocean się wzburzył i wpadły do środka ogromne fale. Przez chwilę nie było jej w ogóle widać, tylko spienioną wodę uderzającą o skały. Nie będę opisywać jak wyglądała po wyjściu, bo był to tragiczny widok…

Woda to ogromny żywioł i naprawdę nie ma co z nim igrać. Angel’s Billabong to niewątpliwie jedno z najpiękniejszych miejsc na wyspie, ale dla własnego bezpieczeństwa lepiej je obejrzeć z góry.

Spokojne Angel’s Billabong rano
Wzburzona woda między skałami

Pasih Uug, czyli Broken Beach

Pisząc o Billabong Angel’s nie można pominąć Broken Beach. W zasadzie te dwa miejsca są położone obok siebie. Po krótkim spacerze, Pasih Uug okazał się idealnym miejscem na rozbicie namiotu. Pomiędzy ogromnymi klifami znajduje się przepiękna, dzika i niedostępna dla człowieka plaża. I właśnie z tego powodu to miejsce robiło jeszcze większe wrażenie. Woda miała niesamowicie intensywny odcień, a fale mocno uderzały o wysoki brzeg. Po zmroku byliśmy tam zupełnie sami. Początkowo głośny ocean nie dawał nam zasnąć, ale nie mieliśmy wyjścia bo w planach była wczesna pobudka, aby obejrzeć wschód słońca. Billabong Angel’s to wyjątkowe miejsce, gdzie można zobaczyć prawdziwie dziką naturę i jej piękno. Dla nas nocleg Na Broken Beach jest jednym z najpiękniejszych wspomnień z podróży po Indonezji.

Wschód słońca
Jaki hotel na Nusa Penida zapewnia taki widok ?
Piękna i niedostępna plaża

Kelingking Beach

Kelingking Beach to piękna plaża, do której można dojść stromymi schodami i jest to zdecydowanie najbardziej popularne miejsce na wyspie. Dotarliśmy na View Point zaraz po 9 rano, a w kolejce stało już kilkanaście osób… Więc jeśli chcesz mieć piękne zdjęcie bez tłumów, jedź tam zaraz po wschodzie słońca 🙂 Do samej plaży nie schodziliśmy, ze względu na mój uraz nogi, ale widząc ją z góry jestem przekonana, że warto. Na pewno polecam usiąść w jednej z restauracji i napić się kawy z widokiem na dinozaura 😉

Niestety cień zasłonił cześć plaży…
Popijając kawę trzeba uważać na nieznośne małpy

Atuh Beach

Drugiego dnia na wyspie, naszym celem była właśnie ta plaża. Jednak po wpisaniu w Google Maps „Atuh Beach” dojechaliśmy w zupełnie inne miejsce… Okazało się, że nie tylko nas wujek google wprowadził w błąd, bo spotkaliśmy po drodze kilka innych osób. Ponieważ było dość wcześnie, stwierdziliśmy, że zaryzykujemy i sprawdzimy gdzie prowadzi wąska ścieżka. Dotarliśmy do punktu, gdzie fale tak mocno uderzały o brzeg, że około godziny obserwowaliśmy to piękne widowisko. Z tego miejsca zobaczyliśmy, że właściwa Atuh Beach jest z prawej strony, więc musieliśmy poświęcić jeszcze około pół godziny, aby tam dojechać. Jeśli będziesz używał Google Maps wprowadź od razu nazwę „Atuh Beach parking” i wtedy nawigacja poprowadzi Cię do celu.

Na wyspie widać jak silnym żywiołem jest woda
Małe wysepki rozsiane przy Atuh Beach

Właściwe miejsce, również okazało się przepiękne. Idąc od parkingu jest kilka punktów widokowych i dwie cudowne plaże. Po prawej jest dzika Diamond Beach, a po lewej już bardziej zagospodarowana Atuh Beach. Można tam poleżeć na leżakach, zjeść coś dobrego, a nawet zostać na noc. Diamond jest zupełnie inna. Schodząc tam po stromych schodkach poczujesz się naprawdę rajsko, a przy odrobinie szczęścia może być tam zupełnie pusto. Trzeba tylko uważać na fale, które są wyjątkowo silne, a czasami pokrywają całą plażę.

Dzika i niebezpieczna Diamond Beach
Znacznie spokojniejsza Atuh Beach

Z Atuh Beach wracaliśmy wschodnią stroną wyspy, która okazała się dużo lepiej zagospodarowana. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na drogi, ponieważ są w dużo lepszej jakości niż na północy i zachodzie. Na wyspie jest jeszcze wiele pięknych miejsc, jednak aby tam dotrzeć trzeba już poświecić więcej czasu niż dwa dni. Nam udało się jeszcze odwiedzić Crystal Bay, jednak bylo tam tak dużo osób, że niespecjalnie przypadło nam to miejsce do gustu. Z pewnością jest to plaża, gdzie można się kąpać i opalać, a przede wszystkim jest łatwo dostępna z drogi.

Nusa Penida- jak tam dotrzeć

Najprostszym sposobem dotarcia na wyspę, jest zakupienie biletu na szybką łódź w jednym z biur podróży np. w Ubud. Taka firma zorganizuje Ci transport z miasta do portu w Sanur lub Padang Bai i bilet na Speedboat. Tak jak wcześniej wspomniałam, można też wykupić kompletną wycieczkę, w której jest także zawarte zwiedzanie wyspy z kierowcą. Niestety jest to również najdroższy sposób dotarcia na Nusę. Jeśli szukasz tańszej alternatywy, polecam płynąć publicznym promem z portu w Padang Bai.

W okresie kiedy byliśmy na Bali, promy wypływały raz dziennie około godziny 11:00, a od godziny 10:00 były otwarte kasy biletowe. Bilet dla osoby dorosłej kosztował 31 tys rupii, czyli około 8,50. Na prom można również zabrać skuter i wtedy koszt skutera z kierowcą to 50 tys rupii. Z pewnością jest to najtańsze rozwiązanie. Trzeba jednak pamiętać o tym, że promy publiczne pływają znacznie dłużej niż speedboaty. Nasz powrót z wyspy trwał prawie 5 godzin… Powrotny prom z Nusy planowo wypływał z portu Roro około godziny 9:00, jednak ostateczny czas zależy od ilości osób.

Wjazd do portu w Padang Bai

Informacje praktyczne:

  1. Jak wcześniej zauważyłeś, spaliśmy na wyspie pod namiotem. Było to najpiękniejsze miejsce na kamping na dziko. Spędziliśmy również noc w Sari Garden Cottage i w Dewi Homestay. Oba miejsca mogę szczerze polecić było tam bardzo czysto, a w Dewi Homestay wyjątkowo dużo miejsca.
  2. Na wyspie nie ma dużego wyboru restauracji, jednak położone na północy Sari Garden Resto mogę szczerze polecić. Było tam naprawdę pysznie i z pewnością tam kiedyś wrócimy.
  3. Jesli chodzi o transport, najlepszym rozwiązaniem jest wynajęcie większego motoru typu cross, a jeśli jednoślad nie wchodzi w grę, lepiej wynająć auto z kierowcą. Na skuterze dojedziesz wszędzie, jednak będzie to walka o przetrwanie, a nawet może skończyć się wypadkiem. Ilość osób w bandażach i opatrunkach robiła wrażenie 🙂 Na prom publiczny z Bali możesz zabrać motor lub samochód, jednak jeśli płyniesz speedboatem będziesz zmuszony wynająć coś na miejscu.

Angel’s Billabong to zdecydowanie moje ulubione miejsce

Bali jest mistyczne i piękne, jednak to sąsiednia Nusa Penida zachwyci Cię najpiękniejszymi widokami. Chociaż drogi na wyspie są w tragicznym stanie i po przejechaniu 20km mieliśmy ochotę wrócić, krajobrazy rekompensowały wszystkie niedogodności. Pomimo tłumów na Kelingking Beach zapamiętam ta wyspę na zawsze. Jeśli wybierasz się na Bali to koniecznie zaplanuj przynajmniej dwa dni na wyspę Nusa Penida. Jestem przekonana, że widoki pozostaną w Twojej pamięci na zawsze!

Jeśli planujesz wakacje na Bali koniecznie przeczytaj ten wpis http://www.planfortheworld.pl/10-rzeczy-ktore-musisz-zrobic-na-bali/

8 komentarzy

  • Patrycja

    Przepiękne zdjęcia i bardzo pomocny post ! Wybieram się w maju. Mamy 14 dni, po przylocie chcielibyśmy spędzić 4 – 5 nocy w Uhud, zwiedzić I je i okolice, a następnie pobyć też na gili wyspach oraz na Nusie. Zastanawiam się czy dobrym pomysłem byłoby z Ubud transport na Nuse, później powrót na Bali po 3 dniach i następnie od razu płynąć na Gili np Gili trawangan 3 dni? Później powrót na Bali „gdzieś ” i wylot?😍

    • Natalia

      Bardzo dziękuje za miły komentarz 🙂 Myślę, że dobrym rozwiązaniem jest zostać te pierwsze 5 dni w Ubud bo jest to dobra baza wypadowa do zwiedzania Bali. Nusa to must see!! Wiec nie można odpuścić, a Gili to znów najbardziej rajskie plaże w okolicy. Polecam Ci płynąć z Bali na Nuse, a później szukać transportu prosto na Gili. Po powrocie z wysp możesz się jeszcze zatrzymać w Uluwatu czy Canggu na surfing ❤️ Ahhhh jak Ci zazdroszczę tego urlopu! Cudownych wakacji!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *