Azja,  Podróże,  Wietnam

Ninh Binh – perełka północnego Wietnamu

O Ninh Binh dowiedzieliśmy się całkiem przypadkiem od Wietnamczyka spotkanego na trasie. Po 6 godzinach jazdy na motorze, zrobiliśmy sobie małą pauzę przy pięknym punkcie widokowym. Pomimo cudownych krajobrazów kilkugodzinna jazda motorem robi swoje 🙂 Zatrzymał się koło nas młody chłopak z Sajgonu, również podróżujący na północ Wietnamu. Zdradził nam kilka miejscówek, które warto odwiedzić, ale szczególnie zapadła mi w pamięć prowincja Ninh Binh i przepiękne góry wapienne na tle zielonych pól ryżowych. Jadąc prosto do Hanoi skrócilibyśmy trasę o jeden dzień, ale takich miejsc jak Ninh Binh nie można ominąć!

Rejs po rzece Sao Khe w Trang An

Prowincja Ninh Binh

Ninh Binh to prowincja położona w północnym Wietnamie. Bardzo często to miejsce nazywane jest miniaturową Ha Long Bay. Największą atrakcją w okolicy jest pływanie łodzią po okolicznych rzekach. Oczywiście zaliczyliśmy najważniejszy punkt wycieczki, ale oprócz tego, okolica ma znacznie więcej do zaoferowania. Najlepiej wypożyczyć na miejscu rower lub skuter i pojeździć wśród zielonych pól ryżowych i wyrastających ogromnych skał wapiennych. Widoki dosłownie jak z filmu King Kong… A właśnie, wiesz że King Konga kręcili właśnie tam? 🦍

Droga do wyspy King Konga

Do prowincji Ninh Binh dojedziesz tak jak my motorem, pociągiem lub autobusem. Bardzo popularne są jednodniowe wycieczki z Hanoi, ponieważ dojazd tam zajmuje około 1,5 godziny. My dotarliśmy do Ninh Binh niedzielnym popołudniem i było wtedy znaczne więcej ludzi niż w poniedziałek. Jeśli masz możliwość wybierz, więc środek tygodnia, ponieważ w weekend spotkasz tam całe rodziny Wietnamczyków.

Trang An, czyli mini Ha Long Bay

Będąc w prowincji Ninh Binh, można skorzystać z rejsów po okolicznych rzekach Ngo Dong i Sao Khe. Pierwszy startuje w niewielkim porcie Van Lam w miejscowości Tam Coc, a drugi w Trang An. Oba miejsca zostały wpisane na Światową Listę Dziedzictwa Krajobrazowego UNESCO. Ponieważ zatrzymaliśmy się w tym rejonie tylko dwa dni, zdecydowaliśmy się płynąć łódką z Trang An. Dostępne są tam trzy trasy i można zobaczyć znacznie więcej świątyń i jaskiń niż na rzece Ngo Dong. Dodatkowo przekonał nas fakt, że na 2 i 3 trasie łódki zatrzymują się na wyspie, gdzie kręcili film King Kong. Więc jak sam widzisz, nie można tego miejsca pominąć 🙂 Jestem jednak przekonana, że w prowincji Ninh Binh warto spędzić więcej czasu i popływać również na drugiej rzece.

Sceneria podczas rejsu
Słomiane domki na wyspie, gdzie kręcili King Konga

Rejs z Trang An kosztował nas 200 000 dongów za osobę i płynęliśmy około 3 godziny. Rejs byłby zdecydowanie dłuższy, gdybyśmy nie pomagali panu wiosłować 😉 Jeśli będziesz tam w weekend lub w inny popularny wśród turystów dzień wybierz się na rejs rano. Tak jak wcześniej wspomniałam wybraliśmy trasę nr 2. Tak naprawdę wszystkie trzy są do siebie podobne, ale tylko w 2 i 3 łódka zatrzymywała się na wyspie gdzie kręcili King Konga. Dodatkowo nasza trasa obejmowała 4 jaskinie i 3 piękne świątynie. Płynęliśmy również wokół małej wysepki, na której kobieta w pięknym ludowym stroju śpiewała wietnamskie melodie. W takiej pięknej scenerii wyglądało i brzmiało to naprawdę wyjątkowo.

Wreszcie światło 🙂
Lokalni artyści śpiewający na małej wysepce
Świątynia Than Cao Son położona w pięknym ogrodzie

Pływając po rzece Sao Khe zobaczysz cudowne szczyty wapienne, zielone wzgórza i jaskinie. W niektórych jaskiniach panował zupełny mrok, a ich długość sięgała 320 metrów. W wielu miejscach kwitły cudowne kwiaty lotosu, zwłaszcza w okolicach świątyń. Podobno niesamowite wrażenie robi mgła, która często osiada w okolicy. Nam się nie udało zobaczyć tego zjawiska, ale mimo wszystko było pięknie! Byliśmy w tym rejonie w czerwcu, kiedy temperatura sięgała 35 stopni, ale podobno w okresie zimowym może być nawet 15 stopni, więc warto zabrać jakieś cieplejsze ubrania.

Bardzo niska jaskinia Thanh Truot
Maleńka świątynia na wodzie

Mua Cave View Point 

W prowincji Ninh Binh znajduję się świetny punkt widokowy. Mua Cave View Point to miejsce, które szczególnie polecam. Powiedziała nam o tym miejscu córka właścicielki hotelu w którym spaliśmy. Najlepiej się tam wybrać około 17.00 aby dotrzeć na zachód słońca. Wejście na View Point kosztuje 100 000 dongów, ale zdecydowanie warto! Wejście na górę zajmuję około 15 minut i prowadzi tam aż 500 schodów. Podczas naszej podróży po Wietnamie, było bardzo gorąco, ale na pewno w okresie zimowym nie będzie to aż tak uciążliwe.

Widok z Lying Dragon Mountain na drugi punkt widokowy

W zasadzie są tam dwa punkty widokowe na które można wejść. Nam polecono na zachód słońca ten wyższy, czyli Lying Dragon Mountain. Faktycznie na szczycie jest ogromny leżący smok. Widząc ilość osób robiących sobie zdjęcia ze smokiem, musi to być wyjątkowo popularne miejsce 😉 Z góry roztacza się cudowna panorama na całą okolicę. Szczególnie warto zwrócić uwagę na drugi szczyt, a także cały kompleks Trang An. Jadąc do Mua Cave View Point należy uważać na oszustów parkingowych. Już za zakrętem, facet informował nas, że jest to ostatni parking, a jak się pózniej okazało było jeszcze do przejechania jakieś 400 metrów. W okolicy bramy przy ticket office, było kilka parkingów gdzie proponowali rożne ceny, ale oficjalny znajduje się za bramą i kosztuje 10 000 dongów za skuter. Nie daj się więc zwieść lokalnym naciągaczom, którzy niestety w tej okolicy byli wyjątkowo agresywni. Pierwszy raz spotkała nas w Wietnamie tak nieprzyjemna sytuacja.

Niestety nie udało się zrobić zdjęcia bez ludzi
Panorama na okolice Trang An

Bich Dong Pagoda

Bich Dong Pagoda znajduję się około 3 km od miasteczka Tam Coc. Pagoda w buddyjskiej architekturze sakralnej to wieża, w której przechowywane są relikwie. Bich Dong została zbudowana przez 2 buddyjskich mnichów: Tri Kien i Tri The. Wejście do tego miejsca jest bardzo malownicze. Pośrodku jeziora pełnego kwiatów lotosu znajduje się dróżka prowadząca do pięknej bramy. Nie sposób tego miejsca nie zauważyć jeżdżąc po okolicy Tam Coc.

Kwiaty lotosu wokół Pagody

Pagoda Bich Dong nie jest typowa, ponieważ składa się z 3 oddzielnych poziomów: Ha, Trung i Thuong. Te trzy pagody są zbudowane w porządku rosnącym i aby do nich dotrzeć, trzeba wspiąć się po stromych schodach, ale naprawdę widok jest tego wart. Warto zatrzymać się dłużej w tym miejscu i poczuć ten mistyczny klimat. Panuje tam naprawdę przyjemna atmosfera. Warto również pojechać dalej, za parking i wspiąć się po kilku skałach na mały punkt widokowy. Roztacza się tam cudowna panorama na małe jeziorko i góry wapienne. Być może tak jak my, spotkasz tam wylegujące się w słońcu kozy 😀

Widok roztaczający się z najwyższego poziomu
Pagoda z boku
Panorama na góry z punktu widokowego za Pagodą

Okolice Tam Coc

Aby całkowicie poczuć klimat prowincji Ninh Binh, wynajmij rower albo skuter aby pojeździć po okolicach Tam Coc. Samo miasteczko jest bardzo klimatyczne. Jest tam wiele przyjemnych knajpek i hoteli, ale tereny wokół sprawiają, że naprawdę chce się tam zostać na dłużej. Panuje tam niesamowity spokój, a w powietrzu unosi się zapach ciepłego ryżu. Widoki na okoliczne skały i góry potęgują soczyście zielone pola ryżowe. W okresie kiedy odwiedziliśmy Tam Coc, wszędzie było mnóstwo małych kaczek. Polecam zjechać z głównej trasy i pobłądzić trochę po okolicy, a jestem pewna, że widoki w tym miejscu zauroczą każdego.

Widok na miasteczko Tam Coc
Do dzisiaj słyszę „gdakanie” tych kaczek ☺️


Ninh Binh informacje praktyczne:

  • Dojedziesz tam motorem, pociągiem, lub autobusem z każdego miejsca w Wietnamie. Z Hanoi w każdym hostelu czy biurze podróży organizują jednodniowe wycieczki do Ninh Binh.
  • Najlepiej zatrzymać się w miasteczku Tam Coc. Jest tam wiele hoteli i panuje świetna atmosfera. Ja mogę szczerze polecić Tam Coc Legend Hotel. Właścicielka była bardzo miła i zjedliśmy tam najlepsze śniadanie ever! Omlecik, ciepłe bagietki, sok, kawka. Bardzo polecam! Jeśli skorzystasz z mojego linku, otrzymasz 50 zł na pierwszą rezerwację https://booking.com/s/76_0/76c7a351 
  • Na kolację warto pójść do T-Pub Restaurant albo do Family Restaurant, która specjalizuje się w kaczce 🙂 Polecam tam jednak pójść przed godziną 19.00. Podobno kaczki rozchodzą się bardzo szybko 🙂 Jeśli jesteś smakoszem mięsa, w rejonie bardzo popularna jest również kozina. Można nawet zauważyć pieczone kozy przy drodze. Ja jednak wolę je oglądać na wolności 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *