Azja,  Podróże,  Sri Lanka

Najpiękniejsze plaże Sri Lanki

Wyspa oprócz bogatej części kulturowej i plantacji herbat, posiada również cudowne plaże. Zjeździliśmy prawie całe południowo-zachodnie wybrzeże i zdecydowanie najpiękniejsze plaże były w pobliżu miejscowości Tangalle i Mirissa. Miejscowi chwalili również plaże na wschodzie wyspy, w okolicach Trincomalee. Niestety było to dla nas zbyt daleko i prawdopodobnie wybierzemy się tam podczas kolejnej wizyty na Sri Lance. W lokalnej telewizji pojawiały się również ostrzeżenia przed temperaturą sięgająca 40 stopni w tym rejonie.

W Tangalle spędziliśmy 4 dni i było to nasze miejsce wypadowe do okolicznych plaż na wyspie. Bardzo nam się spodobała ta okolica i chętnie wrócimy tam ponownie. W Tangalle trafiliśmy na najlepsze restauracje i poznaliśmy najfajniejszych ludzi. Miasteczko jest mało turystyczne, dlatego też ceny są trochę niższe, bardziej dostosowane do lokalnych mieszkańców.

Silent Beach

Jedną z najpiękniejszych plaż w okolicy Tangalle była Silent Beach. Jest ona oddalona od centrum miasta zaledwie 5 km. Plaża jest bardzo długa i posiada wiele miejsc, gdzie możesz spokojnie odpocząć od tłumów. Jedyną rzeczą, która może zakłócać spokój w tym miejscu są ogromne fale. Dla nas skakanie na falach było świetną zabawą, więc polecam tego spróbować będąc na miejscu ?

Rekawa Beach

Kolejna plaża, która nas urzekła to Rekawa Beach. Jest to bardzo długa plaża słynąca głównie z żółwi, które składają na niej jaja. Jest oddalona od Tangalle aż 11 km na wschód, więc prawdopodobnie ze względu na odległość nie było tam w ogóle turystów. Na Rekawa Beach wybraliśmy się w ciągu dnia, aby spędzić trochę czasu na plaży. Jak się później okazało plaża ciągnie się kilometrami i nie jest w żaden sposób zagospodarowana. Większość terenu zajmuje rezerwat przyrody, który ma za zadanie chronić żółwie. Wieczorem udaliśmy się ponownie do miejsca, gdzie podobno żółwie w nocy składają jaja… I udało się! Po ok 30 minutach poszukiwań zobaczyliśmy ogromnego żółwia, który szedł składać jaja w piasku. Wrażenia były niesamowite, więc polecam każdemu to miejsce.

Droga do Rekawa Beach
Żółw spotkany nocą na plaży

Na Rekawa Beach odkryliśmy też bardzo fajny hotel Czech House. Jest tam ładna, czysta plaża i kilka miejsc gdzie można usiąść i czegoś się napić. Zresztą hotel naprawdę możemy polecić, jeśli ktoś szuka spokoju, ciszy i wysokiego standardu. Jak sama nazwa wskazuje właścicielem hotelu jest Czech, a cena za noc to ok 50 €. Widząc standard różnych hoteli na świecie i ceny zwłaszcza w Europie, to Czech House wypada naprawdę bardzo atrakcyjnie. Przy hotelowym barze spotkaliśmy cudowne szczeniaczki i jak się pózniej okazało właściciele obiektu opiekują się całą rodziną słodkich psiaków.

Palm Paradise Beach

Kolejną plażą, którą warto odwiedzić jest Palm Paradise Beach. Polecili nam ją miejscowi i okazało się, że jest to całkiem przyjemne miejsce. Może plaża nie była zjawiskowo piękna, ale znajdowało się przy niej wiele fajnych barów i darmowe leżaki przy dowolnym zamówieniu. Było to pierwsze miejsce, w którym spędziliśmy kilka godzin na opalaniu. Plaża ma naprawdę fajny klimat i również tam były świetne fale.

Dickwella Beach

Plaża w miejscowosci Dickwella nie należy do najpiękniejszych plaż Sri Lanki, ale warto ją polecić z kilku względów. Po pierwsze mieści sie w zatoce, dzięki czemu nie ma tam dużych fal i można spokojnie pływać w oceanie. Po drugie jest na niej bardzo fajny drobniutki jak mąka piasek. Na plaży znajduje się kilka barów, leżaki i huśtawki na palmach. Plaża zdecydowanie dla osób szukających ciszy spokoju lub podróżujących z dziećmi. Bardzo blisko jest rownież Nilwella, której plaża jest polecana na wielu blogach. Na nas ta plaża nie zrobiła specjalnego wrażenia, ale moze dlatego, że było tam po prostu brudno.

Nilwella Beach

Talalla Beach

Jest to plaża, którą zobaczyłam z okna autobusu i od razu wzbudziła moje zainteresowanie. Jechaliśmy już po zmroku w stronę Tangalle a na plaży paliły się ogniste pochodnie. Od razu wygooglowałam to miejsce i okazało sie, że plaża nazywa sie Talalla Beach. Oczywiście zapisałam to w swoich notatkach i odwiedziliśmy to miejsce już następnego dnia. Plaża jest bardzo ładna, szeroka i faktycznie są na niej ustawione pochodnie, na których po zmroku pali sie ogień. Na plaży jest kilka barów i hoteli, ale z tego co sie zorientowałam ceny były znacznie wyższe niż w Tangalle. Na plaży Talalla możemy polecić bardzo fajne miejsce, nazywa się Onchillawa Beach Restaurant&Bar. Robią tam pyszne smoothie owocowe i mają całą masę przesympatycznych zwierząt. W Onchillawa można rownież wynająć namiot na plaży, a myślę że w tak klimatycznym miejscu nocleg może być bardzo przyjemny.

Coconut Tree Hill

Po kilku dniach w Tangalle, zmieniliśmy swoje miejsce wypadowe na Mirisse. Klimat tego miasteczka jest już bardziej turystyczny, ale nadal luźny. Będąc tam nie można pominąć Coconut Tree Hill. Nie jest to plaża, ale wzgórze przepięknie porośnięte palmami. Nigdzie zachód słońca nie wyglądał tak zjawiskowo jak tam. Chociaż główna plaża w Mirissie nas nie urzekła, to o Coconut Tree Hill koniecznie trzeba wspomnieć. Miasteczko słynie rownież z ciekawych murali.

Coconut Beach

Jadąc dalej na północ od Mirissy, w okolicach Midigamy odkryliśmy cudowną plażę Coconut Beach. Nie słyszeliśmy wcześniej o tym miejscu i całkiem przypadkiem wybraliśmy ją szukając ciekawej plaży na Google Maps. Plaża dzieli się jakby na dwie części. Na początku odkryliśmy ładną zatoczkę z pięknym białym piaskiem i pochylonymi ku wodzie palmami. Idąc dalej w lewo okazało się, że jest to popularne miejsce wśród lokalnych fishermanów. Przed wyjazdem znalazłam informacje, że nie ma już na wyspie prawdziwych rybaków i ten sposób łowienia ryb zanika. Jedynie za opłatą można obejrzeć specjalne widowisko dla turystów. Jak się okazało jest inaczej i naprawdę w okolicach Widigamy było sporo miejsc, gdzie fishermani łowili ryby na drewnianych palach. Na Coconut Beach zostaliśmy prawie cały dzień, a na plaży przez ten czas pojawiło się może 5 osób. Dodatkową atrakcją były świetne fale, na których mogliśmy trochę poszaleć ?

Hikkaduwa Beach

Hikkaduwa jest popularna głównie przez występujące tam żółwie. Faktycznie jest tam ich dużo i nie trzeba szczególnie daleko odpływać, aby je spotkać. Codziennie kilku lokalnych cwaniaczków sprzedaje glony, którymi można karmić żółwie, dlatego podpływają one tak blisko brzegu. Nam się ta cała zabawa w karmienie żółwi nie podobała i dlatego tego miejsca nie będę dobrze wspominać, za to spotkanie dzikiego żółwia w nocy na Rekawa Beach jak najbardziej ?Zawarłam w moim rankingu to miejsce, ponieważ plaża może być ciekawa ze względu na żółwie, ale nie polecałabym Hikkaduwa na długi pobyt. W okolicy są duże hotele, bardzo dużo rosyjskojęzycznych gości i nawet część informacji na mieście była w języku rosyjskim.

Piękny zachód słońca na Hikkaduwa Beach

Jeśli poszukujesz idealnego miejsca na kilkudniowy pobyt wydaje mi się, że najlepszym miasteczkiem będzie Tangalle lub Mirissa. Plaża w Tangalle była najładniejsza spośród wszystkich miejskich plaż, natomiast Mirissa miała bardzo fajny wakacyjny klimat. Okolice od Midigamy do Hikkaduwa to klimaty bardziej surferskie, więc jeśli jesteś fanem tego sportu warto wybrać te miejsca.

W okolicach wybrzeża zauważyliśmy bardzo duże zniszczenia po tsunami z 2004 roku. Spotkaliśmy wiele nieczynnych hoteli i całkiem uszkodzonych budynków. W wielu miejscach kilometrami nie było zupełnie żadnej zabudowy ani nawet stacji beznzynowej. Czasami był to naprawdę przykry dla oczu widok…

A jeśli jeszcze się zastanawiasz, czy warto się wybrać na Sri Lankę zapraszam tutaj http://www.planfortheworld.pl/sri-lanka-dlaczego-warto-wybrac-sie-na-cejlon/

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *