Azja,  Indonezja,  Podróże

10 rzeczy, które musisz zrobić na Bali!

Bali często budzi skrajne emocje. Są osoby, które odwiedziły raz wyspę i nie chcą tam nigdy wrócić, ale są też tacy którzy pokochali Bali miłością od pierwszego wejrzenia. Ja należę do osób, które były do Bali nastawione bardzo sceptycznie. Obawiałam się tej całej instagramowej turystyki i wszechobecnych tłumów. Jednak wyspa zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie i na pewno wrócę tam nie jeden raz. Jak to sie stało? Przeczytaj propozycje moich top 10 rzeczy, które trzeba zrobić na Bali, a na pewno zapamiętasz te wakacje na długo!

Przygotowania do walki kogutów

1.Spróbuj lokalnych potraw!

Wysiadłeś z samolotu i jesteś zmęczony po wielogodzinnej podróży… pamiętaj, że najlepszym sposobem na odpoczynek jest sen. Jednak jak już się wyśpisz, to koniecznie ruszaj na miasto popróbować lokalnych potraw🙂 Kuchnia indonezyjska ma wiele do zaoferowania, a do najpopularniejszych dań należą Nasi Goreng, Mia Goreng, Nasi Campur, Sate Ayam i wiele wiele innych… Pamiętaj, że Bali to także królestwo restauracji z całego świata i knajp z kuchnią vege. Mi szczególnie przypadło do gustu Bali Buda. Knajpy pod tym szyldem znajdziesz w najpopularniejszych miejscowościach np. Ubud, Sanur, Canggu.

Nasi Campur
Dania są często podawane na liściach bananowca

W Indonezji lokalne restauracje nazywają się Warung. Koniecznie spróbuj zjeść w takim miejscu. Zaletą są niskie ceny, poznanie lokalnej kultury i mieszkańców, a przede wszystkim spróbowanie autentycznej kuchni. Do moich ulubionych należą Mama’s Warung w Ubud i Warung Dong Paloh w Munduk.

W Mama’s Warung cudowna właścicielka gotuje na Twoich oczach

2.Odwiedź kilka świątyń

Bali to niewątpliwie magiczna wyspa. Jest to jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie religia jest tak bardzo obecna w życiu mieszkańców. Będąc na wyspie koniecznie musisz poczuć ten mistyczny klimat! Świątyń jest tam bez liku, ale przecież nie spędzisz wakacji na zwiedzaniu wszystkich? A nawet jeśli, fascynuje Cię ta religia, to gwarantuję, że po piętnastej świątyni każda będzie wyglądać podobnie 😉

Ja odwiedziłam ich naprawdę wiele (chyba nawet za dużo) więc pozwól, że przedstawię Ci kilka które według mnie są szczególnie godne uwagi:

  • Pura Uluwatu
  • Pura Tirta Empul
  • Pura Goa Lawah
  • Pura Ulun Danu Bratan
  • Pura Besakih

Pura Uluwatu
Pura Goa Lawah
Pura Tirta Empul

3.Zamieszkaj w balijskim domu

To może brzmi dziwnie, ale uwierz mi, że kilka nocy spędzonych w typowo balijskich domach to jedno z moich najfajniejszych wspomnień z pobytu na wyspie. Wiele rodzin na Bali prowadzi w swoich domach guesthousy. Noclegi są naprawdę tanie. Na Booking.com czy Agodzie można znaleźć bardzo ładny pokój za 30-70 zł za noc i to bardzo często ze śniadaniem. Cena jest oczywiście ważna, ale tutaj szczególnie chcę podkreślić klimat mieszkania w takim miejscu. Mieszkając u balijczyków, jesteś naprawdę blisko ich kultury. Możesz podpatrzeć jak kobiety robią dary dla swoich bogów z liści bananowca i kwiatów, składają codziennie ofiary i zapalają kadzidła. Dla mnie możliwość obcowania z tym na codzień była bardzo ciekawym przeżyciem. Balijczycy są też świetnymi rozmówcami, więc na pewno chętnie opowiedzą Ci coś więcej o swojej kulturze i religii.

Ogród w balijskim domu

W każdym domu są mini świątynie

4.Spędź noc w luksusowym hotelu

Jeśli jesteśmy już przy temacie spania i noclegów, to akurat Bali jest idealnym miejscem na „wakacje na bogato”. Może to brzmi śmiesznie, ale tam naprawdę można poczuć trochę luksusu za niewielkie pieniądze. Wiele hoteli na wyspie ma bardzo wysoki standard, a ich cena często jest wielokrotnie niższa od podobnych w Europie. Jeśli więc, będziesz chciał spędzić kilka nocy w luksusowym hotelu pośrodku dżungli lub tarasów ryżowych Bali będzie idealne. No bo gdzie, jak nie na Bali spróbować słynnego śniadania w basenie? 😉

Wiele hoteli jest pięknie położonych w dżungli
Kto ma ochotę na śniadanko?

5.Poćwicz jogę!

Bali to idealne miejsce dla joginów. Jeśli jednak nigdy tego nie próbowałeś, ale marzy Ci się wziąć kilka lekcji jogi i nauczyć się tej całej cudownej filozofii to ta wyspa będzie wymarzonym miejscem! Ja niestety podczas pobytu na Bali miałam uraz nogi, więc wszelkie wygibasy byłyby niewskazane. Jednak bardzo tego żałuje i na pewno wrócę na wyspę, aby odbyć właśnie taki kurs. Jest też w internecie wiele opcji wyjazdu na Bali typowo pod naukę jogi, więc jeśli się tym interesujesz warto wziąć taką opcję pod uwagę. Wiele hoteli organizuje też zajęcia jogi dla swoich gości. Szczególnie polecane szkoły jogi to np. Ubud Yoga Center czy The Yoga Barn.

Zdjęcie pochodzi ze strony www.saltysoulsexperience.com

6.Skocz na fale!

Surfing i Bali to zdecydowanie udana para! Na wyspie jest wiele miejsc, gdzie istnieją idealne warunki do surfowania. Podobnie jak z lekcjami jogi, na pewno nie będziesz mieć problemu ze znalezieniem szkoły czy instruktora. Nie jestem specjalistką w tej dziennie, ale wydaję mi się, że ciekawym miejscem do pływania na desce było Uluwatu. Fale były tam dosłownie idealne! Dodatkowo wokół niewielkiej plaży mieści się wiele świetnych barów, hosteli i butików, ułożonych kaskadowo. Aby obejść wszystkie miejsca trzeba pokonać wiele schodów, ale naprawdę warto.

Widać tych surferów ?
Hotel w Uluwatu na klifie

7.Zobacz najpiękniejsze wodospady

Bali oprócz ogromnej liczby świątyń ma też wiele pięknych wodospadów. Nie wyobrażam sobie pobytu na wyspie bez odwiedzenia kilku z nich! Na mnie największe wrażenie zrobił Sekumpul. Właściwie to nie jest jeden wodospad, a siedem i najwyższy z nich ma aż 80 metrów wysokości. Jest to zdecydowanie jeden z najpiękniejszych wodospadów jakie w życiu widziałam, a podczas samej podróży po Azji myślę, że było ich około 50 🙂. Oprócz Sekumpul warto też odwiedzić Kanto Lampo, czy kompleks wodospadów The Secret Gardens of Sambangan (tutaj znajdziesz informację jak je odnaleźć).

Tęcza na Sekumpul
Cudowna roślinność na wodospadach
Wodospad w The Secret Gardens

8.Pobujaj się wśród tarasów ryżowych

Na wyspie jest wiele pięknych tarasów ryżowych, a te najbardziej popularne znajdują się w Jatiluwith i Tegelang. Zdecydowanie warto się tam wybrać i pospacerować po okolicy, albo spędzić noc w jednym z malowniczo położonych hoteli. Niewątpliwie ciekawą atrakcją są huśtawki pośród pól ryżowych, ale zaznaczam, że jest to zabawa dla osób bez lęku wysokości 🙂 Na wyspie jest wiele miejsc, gdzie możesz się pobujać już za 150 000 rupii, czyli około 42 złotych. Jednak najbardziej popularnym miejscem jest Bali Swing w pobliżu Ubud. Można tam wykupić pełny pakiet w cenie 35 USD z lunchem i możliwością korzystania z huśtawek bez ograniczeń.

Soczyście zielone tarasy w Jatiluwith
Huśtawka w okolicach Ubud

9.Obejrzyj wschód słońca z wulkanu Batur

Wyjście na wulkan Batur to naprawdę niezapomniana przygoda! Wyobraź sobie, że wstajesz w środku nocy, idziesz w ciemności cały czas pod górę, a jedyne co widzisz to światła latarek… Być może ten trekking Cię zmęczy, ale jestem przekonana, że to co zobaczysz o wschodzie słońca powali Cię na kolana! Atmosfera na wulkanie była tak niesamowita, że naprawdę pomimo zmęczenia miałam ochotę zrobić powtórkę kolejnej nocy 🙂

Ja wystartowałam z miejscowości Batur z lokalnym przewodnikiem, ale można też wykupić wycieczkę w innym miejscu. Wiele biur w Ubud organizuje wyjście na wschód słońca z transportem i śniadaniem na wulkanie za 350 000 rupii, czyli około 100 zł.

Wschód słońca i widok na wulkan Agung
Piękny poranek na wulkanie
Pies z najlepszym widokiem 😉

10.Popłyń na Nusa Penida

Nusa Penida to jedno z moich najpiękniejszych wspomnień z podróży po Azji. Nie tylko za sprawą niezapomnianej nocy pod namiotem na Broken Beach, ale tych wszystkich cudownych widoków! Drogi na wyspie są w tragicznym stanie, ale gdy już dojedziesz na miejsce to szybko zapominasz o niedogodnościach. Nusa Penida jest niesamowicie dzika i naprawdę magiczna. Nie wyobrażam sobie podróży na Bali, bez spędzenia przynajmniej 2 dni na tej małej wyspie. Dopłyniesz tam bardzo szybko za pomocą speedboat np. z Sanur albo publicznym promem z Padang Bai. Naprawdę nie pożałujesz! A więcej o Nusa Penida poczytasz tutaj.

Niebezpieczne fale na Angel’s Billabong
Słynny „Rex” na Kelingking Beach

Podsumowując ten post przypomniał mi się tekst amerykańskiego pisarza…

„Jeśli zrezygnujesz z jedzenia, zignorujesz zwyczaje, będziesz bać się religii i unikał ludzi, lepiej będzie dla ciebie, jeśli zostaniesz w domu.” – James Michener

Tak więc nie bój się! Leć na Bali, skorzystaj z moich porad, a jestem pewna, że spędzisz tam niesamowity czas! A może już tam byłeś i masz inne porady dla podróżników?

Nie bądź taki, podziel się w komentarzu 😉

A jeśli chcesz odpocząć na rajskich plażach to koniecznie odwiedź Wyspy Gili ❤️

http://www.planfortheworld.pl/rajskie-wyspy-gili-ktora-wybrac/



4 komentarze

    • Natalia

      Dzięki! Cieszę się, że Ci się podoba! Najłatwiej pisać tekst na podstawie własnych doświadczeń. Sama chętnie przed podróżą na Bali wzięłabym takie wskazówki pod uwagę 😉 także mam nadzieję, że ktoś skorzysta 🙂 a jak Twoje wrażenia z Bali? Byłaś? Lubisz/ nie lubisz?;)

        • Natalia

          Ahhh zazdroszczę tej Australii. Też planowałam podczas ostatniej podróży po Azji, ale chyba wrócilibyśmy za rok 🙂 ale jak to mówią Co się odwlecze, to nie uciecze 🙂 Zatem cudownego czasu w Australii! Będę śledzić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *